|

Nawrócenie
świętego Franciszka na drogę wiary pełnej prostoty i ubóstwa przebiegało
w kilku etapach.
Pierwszy
etap nawrócenia nastąpił podczas wyprawy wojennej w Apullo.
Wtedy to św. Franciszek spotkał biednego rycerza w łachmanach i
oddał mu swój płaszcz. Jest to wyraz zbliżenia się do całkowitego
ubóstwa.
Drugi
etap - to spotkanie z trędowatym. Pisze o tym sam święty w swoim
Testamencie: "Mnie, bratu Franciszkowi, Pan dał tak rozpocząć
życie pokuty i gdy byłem w grzechach, widok trędowatych wydawał
mi się nie do zniesienia. I Pan sam wprowadził mnie między nich
i okazywałem im miłosierdzie. I kiedy odchodziłem od nich, to co
wydawało mi się gorzkie, zmieniło się w słodycz duszy i ciała i
potem nie czekając długo porzuciłem świat".
Ucałowanie
trędowatego wprowadza do życia motyw pokonania wstrętu, miłosierdzia
dla cierpiących, służby najbardziej nieszczęśliwym i nadludzkim.
W
trzecim etapie święty Franciszek słyszy głos Boga: "Franciszku,
pójdź i napraw mój dom, który jak widzisz rozpada się w gruzy".
I Franciszek, który nie przywykł jeszcze do rozumienia symbolicznych
słów Bożych rozumie je dosłownie. Bierze kielnię, wchodzi na rusztowanie
kościoła w San Damiano i zostaje murarzem. Nowy wątek wkracza w
jego życie - praca własnych rąk.
Kiedy
kościół w San Damiano jest już naprawiony, Franciszek pracuje przy
San Pietr i w Porcjunkuli, w kapliczce zagubionej w lasach Porcjunkula,
która jest najukochańszym miejscem św. Franciszka. Tam spełnia się
czwarty etap jego nawrócenia. Bóg znowu przemawia do świętego
Franciszka. Tym razem poprzez kapłana, który w czasie mszy podczas
uroczystości św. Macieja czyta fragment Ewangelii o rozesłaniu przez
Pana Jezusa Dwunastu Apostołów. Franciszkowi wydaje się, że słyszy
ją po raz pierwszy. Jest to rozdział 10 Ewangelii wg św. Mateusza:
"Idźcie i głoście: Bliskie jest Królestwo niebieskie(...)
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota, ani
srebra ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzecie na drogę torby,
ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik
swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie
się, kto tam jest godny i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.
Wchodząc do domu przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to
zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz, jeśli zaś nie zasługuje,
niech pokój wasz powróci do was."
I wtedy Franciszek woła: "Oto czego chcę, czego szukam i pragnę
czynić w głębi serca". Przepełniony radością, zdejmuje obuwie,
odrzuca kij i pozostaje w samej sukni, którą przewiązuje sznurem
na kształt pasa. Pokłada starań, by suknia swoją szorstkością raniła
jego grzeszne ciało, a swą brzydotą i ubóstwem nie budziła niczyjej
zawiści.
W
tym dniu Franciszek ma 26 lat. Od tej pory zostaje misjonarzem i
od razu zaczynają się do niego garnąć uczniowie. W roku 1208 ma
już Franciszek dwunastu uczniów. Wszyscy obierają sobie za cel naśladowanie
Pana Jezusa w Jego życiu ubogim i głoszeniu Ewangelii.
|